-
Czwartek, 5 sierpnia 2010
-
Toteż przygruchałam sobie ostatnio egzemplarz o bardzo złożonej osobowości, perwera z bogatą przeszłością,hardcora przy którym czekają mnie tylko emocje skrajne
-
Co jakiś czas zdaża mi się udać "do miasta", a tam upić do mnie przytomności, tańczyć na stole i zakochać ;)
-
Ależ mnie tu dawno nie było! Dobra, w skrócie: prowadzę teraz spokojne życie na wsi, wśród drzew i zapachu kwiatów (apsik!-alergia) oraz farb i terpentyny.
-
-
Środa, 9 czerwca 2010
-
Ok, ja sobie zdaję sprawę, że Hiszpania jest jedna z najlepszych, ale żeby 6:0 ? :/
-
-
Czwartek, 13 maja 2010
-
Latawiec wraca do gry. Zaczyna się upijać, spać do południa, chodzić na randki, bezczelnie kłamać. Good girl gone bad. Again.
-
-
Wtorek, 27 kwietnia 2010
-
[usunięty] adorable :)
-
albo...w Sopocie z dziewczynami na imprezie Fashion Week
-
nie mogę się zdecydować czy lepiej spędzić weekend majowy z 6-oma nieznajomymi czy z jednym konkretnym/sprawdzonym facetem ?
-
-
Niedziela, 4 kwietnia 2010
-
Sobota, 27 lutego 2010
-
Boję się że za rok moim największym szaleństwem stanie się założenie stringów w zimie.
-
Poza tym ostatnio moje życie imprezowo-towarzyskie legło w gruzach a moi znajomi już nawet przestali próbować mnie wyciągać z domu
-
A! i za tydzień mam urodziny czyli jak każda 23- (fuck to już 24!) letnia laska jadę spędzić ten dzień z mama w warszawie popijając kawkę i gadając o butach ;)
-
...bo jedyne za czym teraz tęsknie to bynajmniej nie przytulanie ale węglowodany w jakiejkolwiek postaci (znów ta cholerna dieta)
-
stan cywilny: wciąż single ;) i wciąż sprawia mi to więcej radochy niż moim samotnym koleżankom.
-
tak w wielkim skrócie: wciąż nie mam neta w mieszkaniu, które mimo wszystko i tak kocham, wreszcie czuję że mogłabym zostać w Krakowie odrobinę dłużej
-
-
Środa, 10 lutego 2010
-
Jutro mój ulubiony dzień w roku a mnie nie ma na Starowiślnej. Jak ja mam teraz zjeść zwykłego pączka??
-
-
Wtorek, 9 lutego 2010
-
[usunięty] i tu by się przydała opcja : lubię to! ;)
-
Migrenowy tydzień. Dzień bez prochów jest dniem straconym. Help.
-
Dzisiaj po raz pierwszy w życiu zerwałam z dziewczyną. A właściwie nieasertywnie powiedziałam "potrzebuję oddechu, zróbmy sobie przerwę"
-
-
Niedziela, 7 lutego 2010
-
Nareszcie po sesji. Co prawda trzeba ją było odchorować w postaci 3-dniowej migreny ale zawsze mogło być gorzej.
-
-
Piątek, 29 stycznia 2010
-
wylałam wino na Hilfingera... nie ładnie mu z plamą...
-
Najbardziej mnie śmieszy/rozczula ufność,bo ok można się spotykać zPlayboyami(sama nawet takich lubię)ale ze świadomością że obrączek z nimi się wymienić nie da
-
...po czym robię wywiad środowiskowy i dowiaduję się że koleś ma inną laskę co tydzień i zrobił ostatnio jednej dziecko... :)
-
"Umówiłam się z fantastycznym facetem, wygląda na playboya ale nie jest taki, jest mną zajawiony na maksa, mówi że chcę związku na stałe" -moja przyjaciółka J.
-
Choć z drugiej strony słodka jest wiara w czyste intencje w to że faktycznie On jest biedny i zraniony i nigdy nie zdradził.
-
Czy tylko ja odczytuję mowę gatunku męskiego ? Przecież nie jest to język obcy. Laski obudźcie się nie dajcie sobie wciskać kitów i dawać się zbajerzyć! ;)
-
-
Niedziela, 10 stycznia 2010
-
Niedziela. Dzień po wielkiej burzy (parapetówka). Było mnóstwo ludzi, alkoholu i zbitego szkła. Nawet policja się pojawiła mimo że nie zostali zaproszeni.
-
-
Piątek, 8 stycznia 2010
-
Aaa, no i byłam wczoraj w końcu na #Avatar -ze. Podobał mi się, choć efekt 3D w Imaxie marny, lepszy był chociażby na Expresie polarnym.
-
Przygotowania do jutrzejszej parapetówki. A zapowiadają jakieś śnieżne burze. Więc albo nikt do nas nie przyjdzie, albo nikt od nas nie wyjdzie już nigdy :)
-
-
Czwartek, 7 stycznia 2010
-
Znalazłam nowe mieszkanie naStarowiślnej ;) Jest boskie tak jak i moje dwie nowe współlokatorki, wreszcie śpię spokojnie i przede wszystkim w czystym łóżku ;)
-
-
Sobota, 2 stycznia 2010
-
No więc poszukiwań ciąg dalszy. Muszę znów się przenieść bo wytrzymam tutaj co najwyżej miesiąc.
-
A moje"nowe"mieszkanie jest fatalne.Brzydkie stare i brudne.Wzięłam je tylko dlatego że było tanie i na tej samej ulicy co moje więc łatwo było przenieść rzeczy
-
cyrk. Pokłóciliśmy się ze współlokatorami i stwierdziłam że dłużej tam mieszkać nie mogę, wyprowadziłam się wczoraj w przeciągu kilku godzin.
-
-
Poniedziałek, 28 grudnia 2009
-
Poniedziałek, ale jakiś taki trochę inny niż wszystkie. Spadł śnieg, znów jest pięknie. Omijam wagę szerokim łukiem.
-
-
Sobota, 26 grudnia 2009
-
Pierwszy raz od wielu lat podobaja mi się Święta. Nikt się nie kłóci i nie obraża. Jemy, nie sprzątamy, nie zmywamy naczyń, leżymy przed telewizorem, bosko :)
-
-
Piątek, 25 grudnia 2009
-
Tkanka tłuszczowa sobie rośnie...i rośnie...
-
-
Czwartek, 24 grudnia 2009
-
Wesołych Świąt by the way :) lol
-
Chciałabym żeby każdy znalazł dziś pod choinką trochę dodatkowych szarych komórek
-
...no i musiałam dziś wyłączyć telefon.
-
Prosiłam wczoraj wszystkich aby przypadkiem nie przyszło im do głowy wydzwaniać do mnie z życzeniami lub wysyłać durnych wierszyków sms-ami.
-
-
Wtorek, 22 grudnia 2009
-
Ale z drugiej strony marzę by się wyrwać z Krakowa choć na chwilę. Z miasta które mnie przytłacza ostatnio bardziej niż zwykle i nudzi niemiłosiernie.
-