Latawiec

Imię i nazwisko
Latawiec
Lokalizacja
Kraków, Polska
WWW
http://twitter.com/blueberrycake_

  • Czwartek, 5 sierpnia 2010

    • 13:13

      Toteż przygruchałam sobie ostatnio egzemplarz o bardzo złożonej osobowości, perwera z bogatą przeszłością,hardcora przy którym czekają mnie tylko emocje skrajne

    • 13:11

      Co jakiś czas zdaża mi się udać "do miasta", a tam upić do mnie przytomności, tańczyć na stole i zakochać ;)

    • 13:03

      Ależ mnie tu dawno nie było! Dobra, w skrócie: prowadzę teraz spokojne życie na wsi, wśród drzew i zapachu kwiatów (apsik!-alergia) oraz farb i terpentyny.

  • Środa, 9 czerwca 2010

    • 00:58

      Ok, ja sobie zdaję sprawę, że Hiszpania jest jedna z najlepszych, ale żeby 6:0 ? :/

  • Czwartek, 13 maja 2010

    • 17:50

      Latawiec wraca do gry. Zaczyna się upijać, spać do południa, chodzić na randki, bezczelnie kłamać. Good girl gone bad. Again.

  • Wtorek, 27 kwietnia 2010

    • 13:05

      [usunięty] adorable :)

    • 11:10

      albo...w Sopocie z dziewczynami na imprezie Fashion Week

    • 11:09

      nie mogę się zdecydować czy lepiej spędzić weekend majowy z 6-oma nieznajomymi czy z jednym konkretnym/sprawdzonym facetem ?

  • Niedziela, 4 kwietnia 2010

    • 15:49

      Ale polskiej tradycji też już trochę było. Wczoraj kłótnia gigant. No i też prawie poszłam ze święconką (prawie bo nie znaleźliśmy koszyka).

    • 15:47

      Swięta. Wstałam dziś około 12stej napiłam się z mamą kawy a potem oglądałyśmy film przyrodniczy o surykatkach. Sooo cute.

  • Środa, 24 marca 2010

    • 16:05

      A popołudnie z laptopem i latte smakuje o wiele lepiej w knajpie z ogródkiem lub przynajmniej otwartymi okiennicami.

    • 16:03

      Wiosna. Czas gdy budzi się słońce, kwiaty i moja alergia. Ale mimo uczulenia i rannego kichania cieszy mnie ta pogoda niezmiernie.

  • Sobota, 27 lutego 2010

    • 17:53

      Boję się że za rok moim największym szaleństwem stanie się założenie stringów w zimie.

    • 17:51

      Poza tym ostatnio moje życie imprezowo-towarzyskie legło w gruzach a moi znajomi już nawet przestali próbować mnie wyciągać z domu

    • 17:34

      A! i za tydzień mam urodziny czyli jak każda 23- (fuck to już 24!) letnia laska jadę spędzić ten dzień z mama w warszawie popijając kawkę i gadając o butach ;)

    • 17:31

      ...bo jedyne za czym teraz tęsknie to bynajmniej nie przytulanie ale węglowodany w jakiejkolwiek postaci (znów ta cholerna dieta)

    • 17:29

      stan cywilny: wciąż single ;) i wciąż sprawia mi to więcej radochy niż moim samotnym koleżankom.

    • 17:28

      tak w wielkim skrócie: wciąż nie mam neta w mieszkaniu, które mimo wszystko i tak kocham, wreszcie czuję że mogłabym zostać w Krakowie odrobinę dłużej

  • Środa, 10 lutego 2010

    • 13:51

      Jutro mój ulubiony dzień w roku a mnie nie ma na Starowiślnej. Jak ja mam teraz zjeść zwykłego pączka??

  • Wtorek, 9 lutego 2010

    • 21:02

      [usunięty] i tu by się przydała opcja : lubię to! ;)

    • 20:53

      Migrenowy tydzień. Dzień bez prochów jest dniem straconym. Help.

    • 16:54

      Dzisiaj po raz pierwszy w życiu zerwałam z dziewczyną. A właściwie nieasertywnie powiedziałam "potrzebuję oddechu, zróbmy sobie przerwę"

  • Niedziela, 7 lutego 2010

    • 18:21

      Nareszcie po sesji. Co prawda trzeba ją było odchorować w postaci 3-dniowej migreny ale zawsze mogło być gorzej.

  • Sobota, 30 stycznia 2010

    • 13:56

      Natręci są wśród nas...

    • 13:56

      Nigdy nie wysyłać zaproszenia na FB do nieznajomego faceta tylko dlatego że jest przystojny- zapamiętać!

    • 13:09

      Matko jakie tłumy w galerii Kazimierz, nie było się gdzie wcisnąć z laptopem.

  • Piątek, 29 stycznia 2010

    • 20:01

      wylałam wino na Hilfingera... nie ładnie mu z plamą...

    • 17:07

      Najbardziej mnie śmieszy/rozczula ufność,bo ok można się spotykać zPlayboyami(sama nawet takich lubię)ale ze świadomością że obrączek z nimi się wymienić nie da

    • 17:04

      ...po czym robię wywiad środowiskowy i dowiaduję się że koleś ma inną laskę co tydzień i zrobił ostatnio jednej dziecko... :)

    • 16:59

      "Umówiłam się z fantastycznym facetem, wygląda na playboya ale nie jest taki, jest mną zajawiony na maksa, mówi że chcę związku na stałe" -moja przyjaciółka J.

    • 16:57

      Choć z drugiej strony słodka jest wiara w czyste intencje w to że faktycznie On jest biedny i zraniony i nigdy nie zdradził.

    • 16:54

      Czy tylko ja odczytuję mowę gatunku męskiego ? Przecież nie jest to język obcy. Laski obudźcie się nie dajcie sobie wciskać kitów i dawać się zbajerzyć! ;)

  • Środa, 27 stycznia 2010

    • 21:07

      Ale jeszcze tylko tydzień i wreszcie będę mogła pojechać w góry i przywitać się z moją deseczką po dwóch latach zaniedbywania jej.

    • 21:05

      Sesja to zło. Wykańcza mnie psychicznie, fizycznie i finansowo. Wyglądam jak zombie, nie śpię, nie jem, potykam się o krawężniki....

  • Niedziela, 10 stycznia 2010

    • 15:37

      Niedziela. Dzień po wielkiej burzy (parapetówka). Było mnóstwo ludzi, alkoholu i zbitego szkła. Nawet policja się pojawiła mimo że nie zostali zaproszeni.

  • Piątek, 8 stycznia 2010

    • 14:11

      Aaa, no i byłam wczoraj w końcu na #Avatar -ze. Podobał mi się, choć efekt 3D w Imaxie marny, lepszy był chociażby na Expresie polarnym.

    • 14:03

      Przygotowania do jutrzejszej parapetówki. A zapowiadają jakieś śnieżne burze. Więc albo nikt do nas nie przyjdzie, albo nikt od nas nie wyjdzie już nigdy :)

  • Czwartek, 7 stycznia 2010

    • 12:25

      Znalazłam nowe mieszkanie naStarowiślnej ;) Jest boskie tak jak i moje dwie nowe współlokatorki, wreszcie śpię spokojnie i przede wszystkim w czystym łóżku ;)

  • Sobota, 2 stycznia 2010

    • 14:57

      No więc poszukiwań ciąg dalszy. Muszę znów się przenieść bo wytrzymam tutaj co najwyżej miesiąc.

    • 14:56

      A moje"nowe"mieszkanie jest fatalne.Brzydkie stare i brudne.Wzięłam je tylko dlatego że było tanie i na tej samej ulicy co moje więc łatwo było przenieść rzeczy

    • 14:55

      cyrk. Pokłóciliśmy się ze współlokatorami i stwierdziłam że dłużej tam mieszkać nie mogę, wyprowadziłam się wczoraj w przeciągu kilku godzin.

  • Czwartek, 31 grudnia 2009

  • Poniedziałek, 28 grudnia 2009

    • 12:46

      Poniedziałek, ale jakiś taki trochę inny niż wszystkie. Spadł śnieg, znów jest pięknie. Omijam wagę szerokim łukiem.

  • Sobota, 26 grudnia 2009

    • 16:55

      Pierwszy raz od wielu lat podobaja mi się Święta. Nikt się nie kłóci i nie obraża. Jemy, nie sprzątamy, nie zmywamy naczyń, leżymy przed telewizorem, bosko :)

  • Piątek, 25 grudnia 2009

    • 20:13

      Tkanka tłuszczowa sobie rośnie...i rośnie...

  • Czwartek, 24 grudnia 2009

    • 16:01

      Wesołych Świąt by the way :) lol

    • 16:01

      Chciałabym żeby każdy znalazł dziś pod choinką trochę dodatkowych szarych komórek

    • 15:59

      ...no i musiałam dziś wyłączyć telefon.

    • 15:59

      Prosiłam wczoraj wszystkich aby przypadkiem nie przyszło im do głowy wydzwaniać do mnie z życzeniami lub wysyłać durnych wierszyków sms-ami.

  • Wtorek, 22 grudnia 2009

    • 21:20

      Ale z drugiej strony marzę by się wyrwać z Krakowa choć na chwilę. Z miasta które mnie przytłacza ostatnio bardziej niż zwykle i nudzi niemiłosiernie.